Widziałam światło,
później strzał,
wydarty z czeluści mroku,
następnie białą postać,
zbliżającą się do mnie..
...zamarłam...
Patrzyłam jej w oczy,
wstrzymując oddech,
powoli szła w moją stronę.
Czułam jej mroźny wzrok,
na moim ciele,
jak przeszywa każdą jego część.
Zimny lód dotykał mnie,
wiele ostrzy raniło dłonie me,
i wbijało się głęboko tak,
że serce zamarło wnet.
Tchu złapać nie mogę,
minuty płyną,
a ja wiem że już odchodzę.
Odpływam powoli tak,
świat istnieć przestaje.
Nastała cisza,
gęsty mrok przytula mnie,
do piersi swej.
Dostrzegam osobę tą,
stoi obok i chwyta moją dłoń,
mroźna bardzo jest,
i pragnie zabrać mnie.
Spoglądam na nią,
uśmiecha się,
nie wiem czego ode mnie chce.
Powoli idę tam,
gdzie ciemność z jasnością,
w berka gra.
Stoimy razem na rozdrożu dróg,
wybrać jedną trzeba z nich,
naglę ciepło ogarnia duszę mą,
postać oddala się.
Chcę razem z nią iść,
jednak nie pozwala mi.
Zostaję sama tu,
ona odchodzi w dal.
Upadam na ziemię tą,
i wylewam cały mój żal.
Głośno krzyczę,
echo odpowiada mi,
nikogo nie ma tu,
tylko gęsta mgła,
owija mnie...
...budzę się...
A.
28 cze 2015
27 cze 2015
Tyle
Zamknięta cisza w pustym pokoju,
co chwilę woła płaczem żałosnym,
z nadzieją że wejdzie ktoś i uwolni ją.
Smutne są ściany, okna zamglone,
twarz tak radosna, zastygła na moment,
w tym czasie, zgasł jej płomień.
Minuty płyną, podnosi wzrok i widzi to,
co żalem oplata ją.
Wszędzie tak samo, szaro i brudno,
dookoła boleść, wielka przechadza się,
zapominając o tym że lepszy dzień,
może nadejść już dziś.
Opuszcza głowę, czas jest tak zły,
nie chce widzieć tego, co pogarsza jej sny.
W sekundę zapomina o tym,
co dni z uśmiechem witało,
lecz teraz to zabrano,
komu innemu dano.
Czarna cisza nastała,
komu innemu zagrała,
marsz zamilkł na wieki,
z czasem podniesie powieki.
Chwile tak krótko trwają,
i tak szybko mijają...
Pamiętaj, pielęgnuj każdy dzień,
bo może okazać się,
ostatnim szczęśliwym tym.
A.
co chwilę woła płaczem żałosnym,
z nadzieją że wejdzie ktoś i uwolni ją.
Smutne są ściany, okna zamglone,
twarz tak radosna, zastygła na moment,
w tym czasie, zgasł jej płomień.
Minuty płyną, podnosi wzrok i widzi to,
co żalem oplata ją.
Wszędzie tak samo, szaro i brudno,
dookoła boleść, wielka przechadza się,
zapominając o tym że lepszy dzień,
może nadejść już dziś.
Opuszcza głowę, czas jest tak zły,
nie chce widzieć tego, co pogarsza jej sny.
W sekundę zapomina o tym,
co dni z uśmiechem witało,
lecz teraz to zabrano,
komu innemu dano.
Czarna cisza nastała,
komu innemu zagrała,
marsz zamilkł na wieki,
z czasem podniesie powieki.
Chwile tak krótko trwają,
i tak szybko mijają...
Pamiętaj, pielęgnuj każdy dzień,
bo może okazać się,
ostatnim szczęśliwym tym.
A.
22 cze 2015
6 cze 2015
Dlaczego?
Zamykam oczy...odpływam...
Otwieram je...zasypiam...
Myśli dobieram...odchodzą...
Już dłużej tak żyć...nie mogą...
Chwile, momenty mijają,
dlaczego nam na to pozwalają?
Cisza nastała nagle,
i zamyka wiatr w żagle.
Samotna patrze przez okno,
widzę jak liście mokną...
Pomału zanika ziemia,
czy to już czas żeby umierać?
Wiatr czesze moje włosy,
a ja wzywam pomocy.
Uciec chcę jak najdalej,
dotrzeć tam gdzie jest wszystko doskonałe.
Odwracam głowę i widzę słońce,
jest takie ciepłe i gorące.
Dotknąć próbuję go,
może ono uleczy duszę mą.
Parzy mnie bardzo, swymi promieniami...
A ja odchodzę w drugą stronę, by szukać swych marzeń...
A.
Otwieram je...zasypiam...
Myśli dobieram...odchodzą...
Już dłużej tak żyć...nie mogą...
Chwile, momenty mijają,
dlaczego nam na to pozwalają?
Cisza nastała nagle,
i zamyka wiatr w żagle.
Samotna patrze przez okno,
widzę jak liście mokną...
Pomału zanika ziemia,
czy to już czas żeby umierać?
Wiatr czesze moje włosy,
a ja wzywam pomocy.
Uciec chcę jak najdalej,
dotrzeć tam gdzie jest wszystko doskonałe.
Odwracam głowę i widzę słońce,
jest takie ciepłe i gorące.
Dotknąć próbuję go,
może ono uleczy duszę mą.
Parzy mnie bardzo, swymi promieniami...
A ja odchodzę w drugą stronę, by szukać swych marzeń...
A.
Jak?
Samotne noce bywają ciągle,
jednak wiem że nigdy o Tobie nie zapomnę.
Cichy pokój przypomina o tym,
jak w Twych ramionach sny goniłam moje.
Puste miejsce w mym sercu zostało,
tak bardzo mnie to bolało.
Księżyc spogląda na mnie,
ale wiem że nigdy go nie znajdę.
Drzwi zamykam za sobą,
mam nadzieję że kiedyś się otworzą.
Ciche minuty płyną,
myśli me już wtedy dawno zginą.
Każdy kąt przypomina to,
co teraz okazało się że jest zło.
Szare miejsce pozostało,
i nigdy nie wygrało.
Moment odpływa ciągle,
i wiem że już na dobre.
Chwila tak krótko trwa,
i sądzę że jakiś cel w tym ma.
A.
jednak wiem że nigdy o Tobie nie zapomnę.
Cichy pokój przypomina o tym,
jak w Twych ramionach sny goniłam moje.
Puste miejsce w mym sercu zostało,
tak bardzo mnie to bolało.
Księżyc spogląda na mnie,
ale wiem że nigdy go nie znajdę.
Drzwi zamykam za sobą,
mam nadzieję że kiedyś się otworzą.
Ciche minuty płyną,
myśli me już wtedy dawno zginą.
Każdy kąt przypomina to,
co teraz okazało się że jest zło.
Szare miejsce pozostało,
i nigdy nie wygrało.
Moment odpływa ciągle,
i wiem że już na dobre.
Chwila tak krótko trwa,
i sądzę że jakiś cel w tym ma.
A.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)